Kto znosi lepiej rozłąkę w żłobku – rodzic czy dziecko?

Kto znosi lepiej rozłąkę w żłobku – rodzic czy dziecko?

Rzeczywiście, często z rodzicami jest większy problem niż z dziećmi w żłobku. Szczególnie mamy nie ułatwiają rozstania. Dziecko świetnie wyczuwa nastroje najbliższych. Jeśli mama jest bardzo zdenerwowana, nie panuje nad emocjami albo wręcz płacze, to niestety zaraża potomka tym niepokojem. Dziecko zaczyna płakać, co jeszcze bardziej stresuje mamę, i obydwojgu jest coraz trudniej się rozstać…

Czy tłumaczyć dziecku idącemu do żłobka jak będzie wyglądało rozstanie?

Tak jak najbardziejNiemowlę nie odpowie, ale ciepły monolog mamy nie zaszkodzi. Starsze dziecko koniecznie trzeba poinformować, że idzie do żłobka czy do cioci, że będą tam inne dzieci i zabawki. No i najważniejsze – dziecku idącemu do żłobka trzeba powtarzać, że na pewno się po niego wróci. To bardzo ważne.

I polecam szczerość – nie mówmy „Mamusia zaraz po ciebie wróci”, jeśli to nieprawda. Proponuję: „Mama idzie do pracy, ty się będziesz bawić a później mamusia po ciebie przyjdzie”. Zbyt skomplikowane? Nieprawda. Już roczne dziecko doskonale zrozumie taki komunikat.

No i nie wymykajmy się chyłkiem i na paluszkach, dajmy buziaka, pomachajmy. Pożegnania radzę jednak nie przedłużać, bo i rodzic, i dziecko może się niepotrzebnie rozkleić.

Co zrobić kiedy dziecko w żłobku płacze podczas rozstania?

Najgorsze, co rodzic zostawiający dziecko w żłobku może wtedy zrobić, to wrócić od drzwi i pocieszać dziecko, bo ono jest bardzo mądre i szybko odkryje prawidłowość: „Krzyczę – jest efekt”, i będzie tę broń stosować bez umiaru. Wiem, że to dla mam i ojców trudne przeżycie, ale radzę im, żeby pamiętali wtedy, że dziecko zostaje pod dobrą opieką.

Płacze, bo trochę się boi, bo chce być blisko mamy i taty, bo nie zna miejsca, wszystko jest nowe. To, jak będzie reagowało na rozstanie, zależy od jego charakteru – znałam maluchy, które robiły z uśmiechem „pa, pa” i pozwalały zdziwionym rodzicom spokojnie wyjść. Inne miały z pożegnaniami kłopot i przez kilka pierwszych tygodni płakały po wyjściu najbliższych.

A nawet te, które płaczą przy rozstaniu, nie zalewają się łzami przez cały dzień, choć rodzice, którzy mają w pamięci dramatyczną scenę pożegnania, właśnie tak mogą myśleć. Żeby wyprowadzić ich z błędu, przesyłamy im SMS-y typu: „Antoś płakał tylko dziesięć minut”. Niespokojnej mamie dwulatka już pierwszego dnia wysyłamy MMS-a z fotografią synka/córki, który/a jest spokojny/a i się bawi z rówieśnikami.